Tyska Rada Seniorów Solidarna z Seniorami

Znów minął rok, kolejny rok z pandemią w roli głównejmówi Urszula Polubiec, Przewodnicząca Tyskiej Rady Seniorów i członkini kilku senioralnych zespołów jak Śląskiej Rady ds seniorów, Metropolitalnego Zespołu ds polityki senioralnej oraz Ogólnopolskiego Porozumienia o Współpracy Rad Seniorów.

Urszula Polubiec – Przewodnicząca Tyskiej Rady Seniorów i członkini kilku senioralnych zespołów jak Śląskiej Rady ds seniorów, Metropolitalnego Zespołu ds polityki senioralnej oraz Ogólnopolskiego Porozumienia o Współpracy Rad Seniorów 

Staram się aktywnie uczestniczyć w życiu senioralnym gminy i regionu, bo kiedy zaczęłam moją społeczną przygodę moja wiedza nie była za duża. Musiałam zatem szybko się uczyć, uczestniczyć w spotkaniach, by wiedzieć więcej a potem wymieniać się pomysłami. Po sześciu latach mojej działalności na rzecz seniorów, można powiedzieć, że jestem działaczką i inicjatorką, na co mam Certyfikaty i dyplomy. Mam… Zaczynałam od słowa CHCĘ , a teraz mam „papiery” – uśmiecham się… Jednakże liczy się coś więcej poza wiedzą. Ważne są chęci i realne pomysły, a także umiejętność przekonywania ludzi i zachęcania do różnych działań – kontynuuje Urszula Polubiec.

Emerytura

Przeszłam na emeryturę w 55 roku mojego życia. Początkowo pracowałam dorywczo jako konsultant i audytor systemów zarządzania ISO a także pomagałam wychowywać moje kolejne wnuki. Kiedy poszły do  przedszkola zaczęłam odczuwać pustkę.

Z czystego egoizmu zaczęłam szukać dla siebie informacji o klubach seniora, UTW i innych działaniach senioralnych w Tychach. Tak trafiłam na ogłoszenie o naborze do powoływanej Tyskiej Rady Seniorów. Z zebraniem „poparcia” nie miałam problemu. W końcu miałam całą rzeszę koleżanek i kolegów na emeryturze z tyskiego i bielskiego fiata, gdzie przepracowałam 37 lat.

Koleżanki i koledzy chętnie udzielili mi poparcia i przyszli na głosowanie a moja przygoda w Tyskiej Radzie Seniorów trwa już  kolejny  rok i jak widzę i czuję… wciąga mnie coraz bardziej.                    

Powrót do przeszłości

Cofając się daleko w przeszłość powiem, że my jesteśmy pokoleniem wychowanym na czynach, pracach społecznych. Pamiętam jak w szkole średniej pracowaliśmy przy sprzątaniu parku czy sprzątaniu gruzu w nowopowstającej szkole w Czechowcach, skąd pochodzę czy malowaniu płotu stadionu w Bielsku-Białej, nie wspomnę o zbieraniu stonki.  Pracując, uczyłam koleżanki matematyki czy języka polskiego, pomagałam pisać prace, aby mogły ukończyć szkołę średnią dla pracujących. Myślę, że mam to po „tatusiu”, który był „mężem zaufania” w czechowickiej Zapałkowni, a ja przepisywałam Mu pisma do Dyrekcji o „stółowce dla pracowników' czy niebezpieczeństwie zaolejonych podłóg. Tych „inicjatyw , czynów społecznych” było dużo. Szczególnie jedną zapamiętam do końca życia, kiedy gromadziliśmy pieniądze na wycieczkę lotniczą na KRYM. Myłam wtedy okna na starej hali produkcyjnej bielskiego WSM/FSM-u , na wysokości 3 do 5 metrów, bez zabezpieczeń. Dzisiaj było by to nie do pomyślenia. Kiedy sama o tym pomyślę… mam ciarki. Pieniądze zgromadziłam, ale na KRYM poleciał ktoś inny. No cóż, czasem tak bywa, że śmietankę spijają inni.

Wróćmy do spraw bieżacych

Miniony rok był dla nas taką próbą solidarności. Mogę śmiało powiedzieć, że pandemia nas nie wystraszyła. Może na początku był szok, dezorientacja, natłok informacji i lekceważące podejście niektórych ludzi. Kiedy się lekko opamiętaliśmy, postanowiliśmy działać. Pierwsze to szycie maseczek dla siebie i innych. Ponad 100 maseczek przekazaliśmy do rozdziału. Potem były dyżury telefoniczne i interwencje u kompetentnych i odpowiedzialnych osób i służb. Była cała wielka akcja pomocowa i docieranie do osób potrzebujących, samotnych a nawet bezdomnych. Sami uczestniczyliśmy w szkoleniach i też organizowaliśmy spotkania w realu gdy ilość zachorowań spadała i było poluzowanie obostrzeń. Masowych imprez nie organizowaliśmy, ale wiedzieliśmy, że na psychikę osób starszych źle wpływa odosobnienie i w ”dopuszczalnych ilościach osób” spotykaliśmy się na tematycznych warsztatach czy szkoleniach w ramach ASOS’a . Kiedy wzrosła ilość zachorować i powróciły obostrzenia… nasz profil na facebooku stał się źródłem różnych informacji i komunikatów. Nawet takich o odejściach naszych bliskich kolegów, społeczników i znajomych ze środowiska senioralnego. Musieliśmy się nauczyć mówienia o sprawach trudnych.

Dyżury telefoniczne na początek

Przez cały czas, do chwili obecnej prowadzimy „dyżury telefoniczne Tyskiej Rady Seniorów”. Trwały i trwają długie rozmowy o wszystkim. Były porady pomocowe, małe ploteczki, skargi na wszystko i użalanie się. Czasem była tylko wzajemna chęć usłyszenia czyjegoś głosu po drugiej stronie. Były też telefony wymagające interwencji u władz samorządowych miasta czy regionu, bo dotyczyły np. czystości części wspólnych, odpadów tzw. „covidowców”. Telefony były z różnych miast mimo, że ogłosiliśmy się tylko w gazecie lokalnej. Było zapotrzebowanie na „złotą rączkę”, na osoby do zrobienia zakupów i prac domowych. Były skargi na lekarzy, rejestratorki i brak możliwości leczenia innych chorób. Ludzie chcieli się też wyżalić. Nasze działania zostały dostrzeżone przez Samorząd i szybko uruchomiono tzw. Srebrną Linię dla Seniorów, którą prowadzi organizacja pozarządowa. Do naszego życia wkroczyło nowe słowo ,,LOCKDOWN”. Zaczęliśmy szukać zajęć do aktywizacji senioralnej w domu dla siebie oraz  innych. Jednym z nich był udział w konkursie  ogłoszonym przez PAN i Uniwersytet Warszawski, Wydział Socjologii na PAMIĘTNIKI Z PANDEMII. Kilka seniorek zgłosiło się do pracy twórczej a ich kilkustronicowe materiały zostały wysłane do Warszawy. Kiedy obostrzenia zelżały i można było spotykać się w klubach, czytaliśmy nasze pandemiczne pamiętniki ze łzami w oczach. Pocieszaliśmy się, że teraz to już tylko wspomnienie… A jednak nie!

Szlachetne akcje, wsparcia i działania pomocowe

Włączyliśmy się też do działań pomocowych, tym bardziej, że zbliżały się Święta Wielkanocne i wiele osób zamknęło się w domach ze strachu o swoje współistniejące choroby. Bez większego rozgłosu wspieraliśmy koleżanki, nosząc podstawowe zakupy czy świąteczny prowiant. Może nie były to akcje masowe, ale kilka osób otoczyliśmy opieką, a innym pomogliśmy zorganizować pomoc instytucjonalną. Z końcem roku i nadal trwającej izolacji, przystąpiliśmy do wielkiej świątecznej, bożonarodzeniowej akcji pomocowej, prowadzonej przez organizacje pozarządowe. Uczestniczyliśmy w organizowaniu Wigilii dla potrzebujących u boku Inicjatywy Tyskiej. Dzięki wsparciu „ludzi dobrej woli”, wolontariuszy i organizacji pomocowych  zorganizowaliśmy wiele najróżniejszych form wsparcia dla potrzebujących seniorów, samotnych czy osamotnionych oraz bezdomnych w tyskiej Betlejce. Wysłaliśmy z życzeniami cały stos kartek świątecznych, a w zasadzie rozwieźliśmy samochodem . To była wielka solidarność osób chętnych do pomocy.

W połowie roku zostałam przez Panią Naczelnik Wydziału Spraw Społecznych i Zdrowia zaproszona wraz z TRS do nakręcenia spotu w projekcie Hot16#Challange, którego celem było wspieranie pracowników służby zdrowia w walce z Covidem19. My seniorzy i RAP?! No cóż, przygotowaliśmy tekst piosenki, dobraliśmy raperską muzykę i z radością przystąpiliśmy do tego szlachetnego dzieła, wspierającego Medyków w walce z koronawirusem.

Kilka warsztatów i szkoleń udało się jednak zorganizować w realu.  Bardzo dużym zainteresowaniem cieszyło się spotkanie z dr Leszkiem Woszczkiem, psychologiem. Seniorzy byli zainteresowani obecnymi problemami społecznymi w przełożeniu na ich życie w pandemii. Kolejne spotkania, które zorganizowała TRS dla określonej liczby osób było jak zastosować zioła i rośliny lecznicze we wspomaganiu odporności organizmu. Nasz radny senioralny, dr hab Andrzej Krowiak spotkał się z seniorami w klubie, aby porozmawiać o historii, minionych latach i własnych przeżyciach. Wszędzie była dyskusja i tzw. burza mózgów. Po okresie pierwszej społecznej izolacji , seniorzy bardzo tego potrzebowali, właśnie tej burzy, a my z pomocą organizacji pozarządowych zapewnialiśmy to minimum aktywności.

W miesiącu  wrześniu nastąpiła przeprowadzka TRS do nowej siedziby w obiekcie CUS na Edukacji 11. Ustalono terminy dyżurów konsultacyjnych z seniorami . Jednakże kolejne obostrzenia spowodowały zawieszenie zbiorowych spotkań i ponowne przeniesienie aktywności senioralnej do sieci. Uczestniczyliśmy  i zachęcaliśmy zainteresowane osoby do udziału w takich warsztatach jak prowadzone przez Fundację Pod Skrzydła szkolenia dla opiekunów osób chorych, z demencją czy warsztaty prowadzone przez FRES o nowatorskich pomysłach na rzecz wybranej grupy osób. Zaplanowanie konferencje i kongresy odbywały się w sieci, a my musieliśmy szybko poznać nowe narzędzia edukacji.

Łąka kwietna i praca fizyczna w polu

Jedną ze spektakularnych akcji seniorów z Tyskiej Rady Seniorów było tworzenie METROPOLITALNEJ ŁĄKI KWIETNEJ. Niemalże „rzutem na taśmę” przed  jesiennymi słotami, udało się zorganizować szkolenie i wysiew kwiatów w pobliżu tyskiej Tężni. Wraz z dwoma innymi gminami metropolitalnymi będziemy na wiosnę podziwiali efekt naszej pracy.

bty

Kończy się rok, a my jesteśmy już myślami przy nowych wyzwaniach

W ramach Metropolitalnych Inicjatyw Senioralnych (MIS) złożyliśmy wniosek konkursowy na 2021r. pod nazwą ” Budzimy  Seniora po pandemicznej izolacji – piknik senioralny połączony z zajęciami fizjoterapeutycznymi na świeżym powietrzu . Mamy nadzieję, że poza kolejną Tyską Senioriadą uda się zorganizować to wydarzenie, oczywiście po akceptacji Samorzadu Miasta oraz Metropolitalnej Komisji Konkursowej. Wypracowane przez ostatnie lata sposoby integrowania się osób starszych, zachęcania do wszelkich aktywności proponowanych w mieście zostały przez pandemię i długotrwałą izolację domową trochę zniweczone. Zatem dosyć intensywnie musimy to nadrobić. W czasie pandemii uświadomiliśmy sobie też wielką potrzebę działań pomocowych, przedinstytucjonalnych. Może uda się zrobić coś w tym temacie. Ponownie przygotowywany będzie wniosek do Budżetu Obywatelskiego na ławki przysiadki dla osób niepełnosprawnych bo jak widzimy, problem dalej istnieje.

Miłe akcenty działalności społecznej

Miłym akcentem podsumowującym działalność Tyskiej Rady Seniorów było  zaproszenie do nakręcenia filmu przez świętochłowicką Telewizję Miejską. Znaleźliśmy się w gronie wspaniale działających na rzecz seniorów gminnych Rad Senioralnych, organizacji pozarządowych czy UTW.

Moim osobistym sukcesem było nominowanie mnie oraz Tyskiej Rady  do tytułu Tyskiego Społecznika Roku 2020 w kategorii  organizacja i osobowość. Były też telefony z życzeniami i podziękowania. Jednym, bardzo sympatycznym był telefon z życzeniami noworocznymi i podziękowaniami za skuteczną interwecję ws śmieci pocovidowców na korytarzu i słowa, że takie „szare myszki' mogą wiele zdziałać. To było miłe!

W tym specyficznym roku nasza aktywność nie zmalała. Była inna, bo musieliśmy wyjść naprzeciw nowym oczekiwaniom. Nauczyliśmy się wielu nowych narzędzi – obsługi programów edukacyjnych, nowych zasad inicjowania projektów i nowych sposobów komunikowania seniorów.

Korzystając z okazji chciałam w imieniu swoim oraz kolegów z Tyskiej Rady Seniorów życzyć wszystkim Czytelnikom Głosu Seniora zdrowia, szczęścia i szczodrości losu. Niechaj w naszych domach zagości pokój, zgoda i dobrobyt.

Autorka tekstu:
Urszula Polubiec
Przewodnicząca Tyskiej Rady Seniorów