Pułkownik Otton Hulacki – honorowy członek Stowarzyszenia Przyjaciół Polskich Weteranów (SPPW) w Southampton

Urodzony 2 stycznia w 1922 roku we Lwowie, już w młodym wieku udzielał się społecznie. Jego pierwszą pracą było rozpowszechnianie znaczków na rzecz funduszu Ligi Morskiej i Kolonialnej oraz Ligi Obrony Przeciwlotniczej i Przeciwgazowej. Otton Hulacki często opowiada o wrażeniu, jakie wywarła na nim śmierć gen. Józefa Piłsudskiego „Śmierć marszałka, naszego wodza, była dla mnie strasznym ciosem, po którym wstąpiłem do „Orląt” – organizacji działającej przy Związku Strzeleckim we Lwowie”.

Po niedługim czasie, mimo młodego wieku – Otton został instruktorem w „Orlętach”. W 1939 roku po wybuchu wojny i wkroczeniu Sowietów do Lwowa, został zaprzysiężony na Członka Służby Zwycięstwu Polski.

Rok 1941 obfitował w tragiczne wydarzenia w życiu rodziny młodego Ottona. Jego ojciec został aresztowany przez NKWD i przebywał w więzieniu w Uralu. Kilka dni później, Otton również został aresztowany i wraz z rodziną wywieziony w bydlęcych wagonach do Kazachstanu. Z ojcem spotkali się ponownie nad morzem Aralskim.

W 1941 roku Otton wstąpił do Armii Polskiej na Wschodzie pod dowództwem gen. Andersa. Poznał tam Menachema Begina, przyszłego premiera Izraela, ale także żołnierza Armii Andersa. Po latach płk Hulacki przy grobie Menachema Begina w Jerozolimie wspomni „Był moim przyjacielem, uratował mi życie”.

W 1942 roku Otton wstępuje do 6go Pułku Pancernego „Dzieci Lwowskich”.

Po ewakuacji ze Związku Sowieckiego zdaje maturę, a następnie w 1944 r. zostaje przeniesiony do 2. Warszawskiej Brygady Pancernej 2. Korpusu Polskiego. W jej składzie walczył między innymi o Monte Cassino, Bolonię, Ankonę.„Moim obowiązkiem było dostarczać czołgi i robić pozorowany ruch w celu odwracania uwagi Niemców” opowiada w swoich wspomnieniach Otton.

W walce o Monte Cassino brał też udział jego brat Mieczysław Hulacki, ale przed atakiem na wzgórze zostali rozdzieleni. Mieczysław dostarczał amunicję i żywność.

Do zwycięstwa pod Monte Cassino doszło 18 maja 1944 roku. Po wojnie Otton pozostał w Wielkiej Brytanii, nie odważył się na powrót do komunistycznej Polski. Za swoje zasługi wielokrotnie odznaczony wieloma wyróżnieniami państwowymi i zagranicznymi – obecnie w stopniu pułkownika.

Logo SPPW

Jest aktywnym działaczem i promotorem wartości polonijnych nie tylko na Wyspach Brytyjskich, ale również w Ojczyźnie oraz w innych miejscach na świecie. Od 1998 roku jest honorowym członkiem SPPW Southampton oraz honorowym prezesem SPPW w Wielkiej Brytanii. Założycielem Towarzystwa Przyjaciół ORP „Błyskawica” w Cowes oraz prezesem Komitetu Odbudowy Pomnika Powstańców Listopadowych w Portsmouth.

Pan płk Hulacki to nie tylko wspaniały człowiek, działacz polonijny i prawdziwy patriota, ale to również Przyjaciel dla członków SPPW Southampton. Wiek nie jest dla niego przeszkodą, nadal prowadzi aktywne życie społeczne, jest żywą historią – często spotyka się z młodzieżą w polskich szkołach sobotnich, udziela wywiadów i uczestniczy w spotkaniach kombatanckich. Chętnie opowiada o swoich przeżyciach z czasów młodości, ale najczęściej o swoim rodzinnym mieście „Lwów to moja miłość, dzieciństwo i młodość, to miasto ukształtowało mój charakter i dało mi siły na przeżycie” podkreśla w swoich wspomnieniach płk Otton Hulacki.

Otton Hulacki z pocztem sztandarowym SPPW Southampton pod pomnikiem Powstańców Listopadowych

„Jesteśmy zaszczyceni, że możemy cieszyć się wspólnymi chwilami z tak wartościowym człowiekiem. Oprócz niezwykłej otwartości na ludzi, aby dzielić się swoimi doświadczeniami z czasów wojny warto podkreślić, że przyciąga do siebie rzesze sympatyków w każdym wieku, dzięki swojemu niezwykłemu poczuciu humoru. W związku z obecnymi restrykcjami nie możemy w pełni cieszyć się z uczestnictwa we wspólnych uroczystościach, ale mamy nadzieje, że ten artykuł przybliży Państwa do lepszego poznania naszego niezwykłego przyjaciela, którym jest płk Otton Hulacki” – pisze Krystyna Jenvey.

Autorka tekstu: Krystyna Jenvey – Prezes SPPW Southampton