I FESTIWAL MAZOWIECKICH SMAKÓW JUŻ SKONSUMOWANY

REALNA POTRZEBA

Festiwal i po festiwalu…. ale nie do końca. I Festiwal Mazowieckich Smaków pod patronatem Głosu Seniora, który odbył się w Zgorzale, 18 grudnia pokazał jak duża jest potrzeba na wydarzenie, które poza podstawową ofertą – produktową, niesie za sobą również ideę – zakupów od gospodarzy, czyli bezpośrednio, w jak najkrótszym łańcuchu dostaw.

 

Zdaniem Barbary Mazurkiewicz-Białęckiej, prezes Fundacji Nova Perspektywa, anonimowość relacji sprzedażowych i ich powierzchowność, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z dobrze wyszkolonymi sprzedawcami, umiejętnie tworzącymi pozytywne relacje, ale mało wiarygodnymi, już nam – konsumentom nie wystarcza. Chcemy mieć kontakt z bezpośrednim wytwórcą, dowiedzieć się czegoś o produkcie i tego jak jest wytwarzany. Może jest to zaledwie początek kształotowania się dojrzałego społeczeństwa konsumpcyjnego, ale jeśli będzie to wyglądało tak jak na Festiwalu, to można być optymistą. Kupujący pytali o produkty, gdzie i jak są wytwarzane. Przychodzili z dziećmi, całymi rodzinami. To też bardzo istotny wymiar zakupów dobrych produktów od gospodarzy – chcemy dawać naszym bliskim to co najlepsze.

 

Wyjątkowym zainteresowaniem cieszyły się mięsa, chleby, miody, soki jabłkowe, sery oraz artystyczne wypieki, ale i produkty rękodzielnicze. Wystawcy z powiatów: piaseczyńskiego, pruszkowskiego, płońskiego i lipskiego, byli wprost oblegani. Każdy mógł najpierw spróbować tego co może kupić na danym stanowisku.

 

MIŁO SIĘ POZNAĆ

Kolejnym wymiarem I Festiwalu Mazowieckich Smaków była integracja. Podwarszawskie miejscowości służą za sypialnie dojeżdżającym do stolicy pracownikom. O ile do któregoś momentu stan ten jest akceptowalny, tak z czasem pojawia się potrzeba zagospodarowania czasu poza domem. Wydarzenie na pewno było taką okazją.

 

Także miejsce organizacji wydarzenia było nieprzypadkowe. I Festiwal Mazowieckich Smaków został zorganizowany w  Niepublicznym Przedszkolu Prozdrowotnym RAM TAM TAM w Zgorzale. Przedszkole słynie z konsekwentnej prozdrowotnej linii, obejmującej żywienie, ruch, ekologię, „przemycając” dzieciom codziennie edukację prozdrowotną. Agnieszka Augustyn, dyrektor przedszkola, bezpłatnie użyczyła lokalu na potrzeby wydarzenia i z dużym zaangażowaniem włączyła się w jego organizację. Będąc aktywną mieszkanką Nowej Woli, stara się jak najczęściej integrować lokalną społeczność, a idea wydarzenia spotkała się z jej zainteresowaniem z uwagi na spójność z filozofią zarządzanej przez nią placówki.

 

PODEJŚCIE PROJEKTOWE

Bodziec – reakcja. Tak w największym skrócie można podsumować genezę i plany kontynuacji Festiwalu Mazowieckich Smaków. Jest realna potrzeba, tak więc wydarzenie będzie miało kolejne odsłony, zwłaszcza że jesteśmy bardzo zadowolone ze współpracy, mówi Barbara Mazurkiewicz-Białęcka. Zainteresowanie przerosło nasze oczekiwania. Liczyliśmy nawet na chłodniejsze przyjęcie, tymczasem tak atmosfera, jak i liczba osób, które przyszły na to wydarzenie dodały nam skrzydeł. To co również warte zaznaczenia, to ogromny profesjonalizm wystawców, którzy przemierzyli kilkadziesiąt, a nawet kilkaset kilometrów, żeby móc się pokazać. Doskonale rozumieją wymiar promocyjny imprezy i z całą pewnością możemy stwierdzić, że skorzystali ze swojej szansy.

 

Tegoroczny festiwal był swego rodzaju testem. Sprawdziliśmy, czy rzeczywiście konsumenci chcą skorzystać z tworzonej im możłiwości. Chcą. Na pewno będziemy także działać w ciągu roku na rzecz skracania łańcuchów dostaw i tworzenia płaszczyczny dla kupujących bezpośrednio od gospodarzy, powiedziała Barbara Mazurkiewicz-Białęcka. To bardzo wdzięczna aktywność, dodaje. Sympatyczni ludzie, doskonała atmosfera i trochę – powrót do korzeni. Szczypta normalności w skomercjonalizowanych czasach i doskonałe polskie produkty – marka sama w sobie.