Głos Seniora:

ogólnopolski magazyn skierowany do seniorów.

Trudne rozmowy

Rozważania na temat umiejętności rozmawiania i przekazywania wiadomości o ciężkiej chorobie.

Drogi memu sercu Czytelniku, witam Cię serdecznie,

 

w dzisiejszych rozważaniach na temat życia pragnę poruszyć ważne zagadnienie, jakim jest umiejętność rozmawiania, a dokładnie rzecz ujmując, jak powinna przebiegać rozmowa pomiędzy lekarzem a chorym człowiekiem - zwłaszcza jeśli chodzi o przekazanie wiadomości o ciężkiej chorobie.

 

Sama byłam świadkiem niechlubnego zachowania medyków i dało mi to dużo do myślenia. Na studiach powinno się przygotowywać i uczyć przyszłych lekarzy, w jaki sposób rozmawiać z chorym i jego rodziną. Jest to wielka sztuka, gdy musimy przekazać przykrą wiadomość, lecz jakże ważne jest, by czynić to mądrze, z sercem, empatią i przede wszystkim wczuć się w położenie cierpiącego!

 

Nie zapomnę, jak na jednym z oddziałów szpitalnych lekarka w biegu, na korytarzu, gdzie wiało emocjonalnym chłodem, przekazała kobiecie okrutną diagnozę. Można sobie wyobrazić, co czuła ta osoba, jaki był to dla niej cios! Myślę, że w każdym człowieku powinien być ten mocny pierwiastek współodczuwania, a w takich momentach nie może go nigdy zabraknąć! Wiem, że lekarzom w obecnych czasach nie jest łatwo pogodzić wielu obowiązków, jakie na nich ciążą. Dlatego by im pomóc, a przede wszystkim pacjentom, szczególnie na oddziałach, gdzie przebywają ciężko chorzy,  powinny być zatrudnieni psychologowie. Ich wiedza i umiejętność odpowiedniego podejścia do chorego, wysłuchania go i współczucie oraz wiedza, w jaki sposób radzić sobie z chorobą ma znaczenie bezcenne!

 

Myślę, że nie zawsze i nie od razu należy przekazywać choremu wiadomość, że jest ciężko chory. Wcześniej należałoby wybadać teren, spotkać się z rodziną, jeśli taka jest, i co ważne, zależy jej na dobru chorego. W czasie spotkania możemy uzyskać wiele informacji o członku rodziny, o jego charakterze, usposobieniu i jak dotychczas przyjmował trudne wieści i radził sobie z problemami. Dopiero wtedy można podjąć decyzję, kiedy i w jaki sposób go poinformować, cały czas mając na uwadze jego dobro i godność! Nie są to rozmowy łatwe i przyjemne, dlatego trzeba się do nich umiejętnie i z wyczuciem przygotować, by chory w możliwie jak najmniejszy sposób odczuł wagę problemu, ale na tyle był świadomy swego stanu, by mógł współpracować z lekarzem, ufać mu i uruchomić siły do walki z chorobą. Dobrze przeprowadzona rozmowa sprawia, że już na wstępie terapii chory zyskuje poczucie bezpieczeństwa i błogie uczucie, że nie jest sam, że przy wsparciu psychologa, rodziny, przyjaciół i oddanych mu lekarzy jest w stanie stanąć z nią do walki, gdyż wtedy otrzymał najpotrzebniejsze atrybuty, które pomogą mu odnieść zwycięstwo!

 

Dorota Suder

[email protected]

 

Zobacz również