Oszustwa przez pocztę elektroniczną

Jest wiele rodzajów oszustw, a właściwie przestępstw, dokonywanych przy wykorzystaniu Internetu. Chciałbym opisać niektóre z prób wyłudzania wrażliwych informacji za pomocą poczty elektronicznej. Posiadając już długo – od ponad osiemnastu lat – adres mailowy, miałem często okazję podawać go w różnych sytuacjach i różnym osobom. Okazuje się, że oszuści wchodzą w posiadanie adresu w nieuczciwy sposób, a następnie wykorzystują go w swoich niecnych celach.

Przykładem oszustwa z wykorzystaniem adresu mailowego jest tzw. „oszustwo nigeryjskie”. Pewnie już dziś tego oszustwa w pierwotnej koncepcji nikt nie stosuje, ale swego czasu było popularne. Oto na adres poczty elektronicznej dostałem wiadomość z propozycją przekazania na moje konto dużej kwoty – kilkaset tysięcy USD – w zamian za odesłanie później połowy tej kwoty na konto nadawcy  wiadomości. Drugą połowę miałem zachować dla siebie w zamian za przysługę. To było w czasach, gdy nie było jeszcze bankowości internetowej, a chodziło o wyłudzenie numeru rachunku w Polsce, aby się potem na to konto włamać i je wyczyścić. Nie dałem się naciągnąć, ale wiem, że ofiar przekrętu nigeryjskiego było całkiem sporo.

Dziś przestępcy mają bardziej wyrafinowane sposoby. Oto dostaję list na adres poczty, w którym w temacie jest taka informacja: „Mam dla Ciebie złą wiadomość, udało mi się poznać Twoje hasło do konta…” . Taki e-mail zawsze bez czytania, usuwam do kosza.

Już kilka razy dostałem też taką wiadomość: nadawca: Jan – Kierownik finansowy; temat: „Twoja wpłata została zatwierdzona”. Ma to zachęcić do otworzenia wiadomości, czego robić absolutnie nie wolno, więc nie wiem, co w treści listu się znajduje. Albo: nadawca „Antoni – Menedżer globalny”, a w temacie: „Informacje o Twoim koncie”. Z tej części wiadomości, którą można przeczytać nawet bez otwierania, wynika, że zostałem obdarowany jakąś kwotą. To wszystko chwyty obliczone na naiwność odbiorcy,  mające wyzwolić w nas ciekawość i rozbudzić obecną w wielu ludziach chciwość.

Jeszcze inny przykład: pisze do mnie „Seweryn Czarnecki”, w temacie informacja, że aplikacja umożliwiająca zarabianie dużych pieniędzy jest wreszcie dostępna w Polsce. Oczywiście, nie skorzystałem, bo gołym okiem widać, że to próba wciągnięcia mnie do jakiejś gry z kontem bankowym włącznie.

Czasem, aby uwiarygodnić nadawcę, dostaję listy przysyłane jako „RE”, co sugeruje, że jest to odpowiedź na naszą wcześniejszą wiadomość. Jeśli nie przypominamy sobie takiej korespondenci czy nadawcy, zawsze lepiej jest natychmiast usunąć wiadomość do kosza. Absolutnie nie należy takiej wiadomości otwierać.

Łatwość kontaktu za pomocą poczty elektronicznej nie może usypiać naszej czujności. Wręcz odwrotnie – musi tę czujność zwiększać. I jeszcze jedna zasada: hasło do konta poczty elektronicznej musi być skomplikowane i zmieniane przynajmniej raz w miesiącu.

Autor tekst: Andrzej Zawadzki, Ambasador Głosu Seniora