Jaka czeka nas przyszłość

Jeszcze rok temu seniorzy cieszyli się pełnią życia, czynnie włączali się w nurt codziennego życia w swoim środowisku, skutecznie wpływali na rozwój polityki senioralnej w mieście i regionie. Można było z podziwem patrzeć na ich aktywność i zaangażowanie w różnych organizacjach pozarządowych i stowarzyszeniach, zwłaszcza w uniwersytetach trzeciego wieku i w klubach seniora. O różnorodnych ich inicjatywach i przedsięwzięciach pisałem wielokrotnie w mediach ogólnopolskich i lokalnych, tworząc w ten sposób w Ostrowie Wielkopolskim – mieście przyjaznym starzeniu, atmosferę sprzyjającą aktywizacji i poprawie jakości życia osób w podeszłym wieku. Z satysfakcją pokazywałem postawy seniorów, którym chce się chcieć, którzy potrafią nadążać za postępem i rozwojem cywilizacji w otaczającym nas świecie, którzy w codziennej plątaninie obowiązków znajdują czas i chęć do tego, by uczestniczyć w zajęciach, warsztatach, wykładach, wyjazdach czy różnego rodzaju spotkaniach, by być obecnym w życiu miasta, powiatu i regionu.

Nagły wybuch pandemii stał się dla seniorów dużym wyzwaniem, próbą odporności psychicznej, sprawdzianem cierpliwości i wytrzymałości, okazją dla pokazania hartu ducha i umiejętności odnajdywania się w trudnych, życiowych sytuacjach. Czas pokazał, że w obliczu dramatycznych wydarzeń seniorzy pokazali, że potrafią być razem i wspomagać się dobrą energią, a jednocześnie pamiętać o ludzkich odruchach wobec innych. Wierzą głęboko, że uporają się z trudnościami i uciążliwościami codziennego życia, jakich doświadczają w tym niebezpiecznym dla zdrowia i życia czasie. Nie negują najprostszych metod – dystansu, dezynfekcji i maski. Pragną jednak jak najszybciej wrócić do aktywnego życia, spotkać się, aby wspólnie realizować swoje pasje i zainteresowania.

Kiedy jednak rozejrzymy się wokół siebie, to zauważymy, że z dnia na dzień ich wiara w szybki powrót do normalności topnieje. Stawiają sobie coraz częściej pytanie, jaka czeka ich przyszłość? Pesymiści są na skraju wytrzymałości – kolejnymi ograniczeniami, zakazami, brakiem skuteczności w walce z COVID-em, utrudnionym dostępem do lekarzy, w tym ograniczeniem planowanych zabiegów, trudnościami w szybkim otrzymaniu szczepionki i panującym chaosem informacyjnym. Optymiści uważają, że aby przetrwać izolację i niedostatki, które niesie pandemia, potrzebny jest spokój i poczucie życia w bezpiecznym kraju. Trudno im się pogodzić z obecnym w przestrzeni kłamstwem, manipulacją, agresją, niesprawiedliwością, lekceważeniem ich praw czy z pogardą dla inaczej myślących, mających odwagę mówić o tym, co należy zmienić, aby żyło im się lepiej.

Pragną spotykać na swej drodze takich, którzy łączą, a gdy zaistnieje taka potrzeba – pomogą i doradzą. Potrzebują uśmiechu i radości w każdym dniu, a jeżeli zdarzy się uronić łzę, to tylko z powodu głębokich i szczęśliwych wzruszeń. W myśl zasady, że człowiek jest szczęśliwy wtedy, gdy czuje się potrzebny.

Pomyślmy o tym spotykając w swoim otoczeniu ludzi w podeszłym wieku, którzy potrafią się odwdzięczyć za zrozumienie ich potrzeb, za każde dobre słowo, wsparcie, sympatyczny gest czy zwykłą, ludzką życzliwość. Okażmy im w tym trudnym, pandemicznym czasie ciepło, troskę i cierpliwość z  pełną wiarą w to, że dobro do każdego z nas szybko powróci.

Autor tekstu: Kazimierz Nawrocki

Ostrów Wielkopolski
Marzec 2021