WIERSZ Wisławy Szymborskiej

„Jak ja się czuję” – wiersz Wisławy Szymborskiej

Kiedy ktoś zapyta, jak ja się czuję,

 grzecznie mu odpowiem, że dobrze, dziękuję.

 To, że mam artretyzm – to jeszcze nie wszystko,

 Astma mi dokucza i mówię z zadyszką.

 Puls słaby, krew moja w cholesterol bogata,

Lecz dobrze się czuję, jak na swoje lata.

 Bez laseczki chodzić teraz już nie mogę,

 Choć zawsze wybieram najłatwiejsza drogę.

 W nocy przez bezsenność bardzo się morduję,

 Ale przyjdzie ranek, znów dobrze się czuję.

 Mam zawroty głowy, pamięć figle płata,

 Lecz dobrze się czuję, jak na swoje lata.

  Z wierszyka mojego ten sens się wywodzi,

 Że kiedy starość to i niemoc przychodzi.

 Lepiej ze strzykaniem w stawach się pogodzić.

 Gadaniem w chorobie nie nudzić i nie chodzić.

 Powiadają: „starość jest okresem złotym”

 Kiedy spać się kładę, zawsze myślę o tym.

 Uszy mam w pudełku, zęby w wodzie studzę,

 Oczy już czekają na stoliku, zanim się obudzę.

 Jeszcze przed zaśnięciem ta myśl mnie nurtuje, 

Czy są to wszystkie części, które się wyjmuje?

  Za czasów młodości, mówię wam bez przesady,

 Łatwe były biegi, skoki, skłony i przysiady.

 W średnim wieku jeszcze tyle sił bywało,

  Że przetańczyć można było i noc całą. 

A teraz na starość czasy się zmieniły,

 Spacerkiem do sklepu, a z powrotem bez siły.

 Oto dobra rada dla tych, którzy się starzeją,

 Niech zacisną zęby, a młodzi nie śmieją.

 A wtedy rano wstaną, różne leki pozbierają,

 Według rozpiski – z leków grochówkę spożywają.

Wiersz nadesłała dla nas pani Halina Bartosiak. Serdecznie dziękujemy!