Tele-Anioł. Opaska zamiast opiekuna

Z pomocy „Tele-Aniołów” w Małopolsce korzysta już 1,6 tys. osób. Zdalne wsparcie to szansa dla tych pozbawionych stałej opieki rodziny.

Opaski, które w ramach programu Tele-Anioł otrzymali niesamodzielni Małopolanie, są lekkie, łatwe w obsłudze i działają jak proste telefony komórkowe. Wystarczy, że chory objęty zdalną pieczą przez trzy sekundy przytrzyma czerwony przycisk SOS, a urządzenie automatycznie połączy go z pracownikiem specjalnego Centrum Tele­opieki, które powstało w Suchej Beskidzkiej.

W ośrodku działającym 24 godziny na dobę, obecnie jest zatrudnionych m.in. 15 ratowników medycznych oraz asystentów teleopieki. To do ich zadań należy odbieranie połączeń od seniorów i decydowanie, czy w danym przypadku wystarczy po prostu z podopiecznym porozmawiać i udzielić mu wskazówek dotyczących np. farmakoterapii czy konieczne jest zawiadomienie rodziny albo odpowiednich służb.

Przez pierwsze siedem miesięcy, od momentu gdy pierwsze opaski trafiły do Małopolan, telefon w suskim centrum dzwonił już ponad 21 tys. razy. Rozmowy najczęściej dotyczą problemów z ciśnieniem tętniczym, bezsenności, lęków nocnych, bólów stawów i kręgosłupa czy bólów głowy. Średnio co najmniej dwa razy dziennie okazuje się, że do domu potrzebującego pacjenta musi zostać wezwane pogotowie ratunkowe, bo ten wymaga pilnej interwencji medyków.

Jeśli chory objęty opieką wybiera numer centrum z innych powodów niż pogarszający się stan zdrowia, zostaje przełączony do asystentów teleopieki. Ci odpowiadają głównie na pytania związane z obsługą opaski i rozwiązywaniem problemów związanych z codziennym życiem. Personel suskiego ośrodka za pośrednictwem „Tele-Anioła” sam również kontaktuje się z osobami objętymi opieką. Do tej pory wykonano już ponad 50 tys. takich połączeń!

– Pracownicy dzwonią do naszych podopiecznych, żeby przypomnieć o konieczności naładowania opaski, reagują również na różnego rodzaju alarmy przewidziane w aplikacji. Dostajemy powiadomienia w sytuacji, gdy z osobą wyposażoną w opaskę nie ma kontaktu przez kolejne 12 godzin, gdy dojdzie do niebezpiecznego upadku czy zaburzeń rytmu serca. Dzięki temu mamy możliwość szybkiej reakcji – wyjaśnia Piotr Bodzek, prezes Stowarzyszenia Europejski Instytut Rozwoju Regionalnego, jednego z realizatorów projektu.

Pod skrzydła Tele-Anioła do końca 2020 roku ma trafić łącznie 10 tys. osób. Tylko w tym roku na realizację projektu w budżecie województwa zarezerwowano 14,7 mln zł. W ramach niego zainteresowani niesamodzielni Małopolanie mają również możliwość skorzystania ze specjalnych usług opiekuńczych w swoich domach. Mogą liczyć na pomoc w niezbędnych zabiegach higienicznych oraz codziennych obowiązkach np. zakupach, przygotowywaniu posiłków czy drobnych porządkach. Za tego rodzaju wsparcie odpowiadają specjalnie przeszkoleni specjaliści oraz sąsiedzi seniorów. Docelowo takim wsparciem zostanie objętych 3,2 tys. mieszkańców naszego regionu. Na razie korzysta z niego 114 osób.

Rekrutacja do projektu cały czas jest otwarta. Żeby zostać objętym zdalną pieczą, trzeba spełnić pewne warunki m.in. być osobą niesamodzielną, pozbawioną codziennego wsparcia rodziny i złożyć wniosek o włączenie do programu. Są one przyjmowane m.in. w siedzibie Urzędu Marszałkowskiego w Krakowie przy ul. Racławickiej 56. Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie internetowej www.malopolska.pl/teleaniol/rekrutacja.

Tekst na podstawie http://krakow.naszemiasto.pl/

Zdjęcia: Aneta Zurek / Polska Press